Tam czekała już na mnie Mathilda. Miała do mnie pretensje, że ciągle widzi mnie z Danielem. Och! Ten poranek był naprawdę okropny :/ . Potem na koniec lekcji Daniel podszedł do mnie i mnie zapytał :))) :
- Grachi, może spotkamy się po szkole?
Ja jednak nie mogłam się zgodzić,bo przecież to chłopak Mathildy,a ona to moja przyjaciółka, no i.. odpowiedziałam,że nie, a wtedy Daniel mi wszystko wyjaśnił,że między nimi wszystko jest skończone :(: .
Było mi smutno, choć w sercu czułam taką dziwną radość.. Po lekcjach poszłam prosto do domu.
Przespałam się. Był piątek, nie odrabiałam więc lekcji. Ale we śnie zobaczyłam,że magią sprawiam,że moje lekcje są już odrobione. Po chwili szczęśliwa się obudziłam. W sam raz, bo akurat był obiad. Ale przed nim musiałam kichnąć.. ;D coś mnie korciło, aby zajrzeć do szkolnych zeszytów. Wzięłam je do ręki, a tam co?
Odrobione wszystkie zadania domowe. Oniemiałam z wrażenia! Moje obawy się potwierdziły, jestem czarownicą! :O ,a Kusi moją opiekunką. Tak jak mi mówiła <3. Po obiedzie poszłam do Daniela.
Zdziwił się strasznie na mój widok,a w jego oczach widziałam zakłopotanie.
- Daniel, wszy..stko w.. porządku?
- Nie, wszystko ok,tylko myślałem,że nie przyjdziesz...
Wiedziałam,że z nim coś nie tak. Po chwili mi powiedział,że chyba wypadł z formy, bo jego wyniki ostatnio się strasznie pogorszyły.. Dodał także,że już nie jest z Mathildą i wszystko pomiędzy nimi zakończone.
Nagle rozległo się głośne pukanie do drzwi.
- To na pewno Mathilda! Musisz się gdzieś ukryć!
Poszłam i ukryłam się w.. szafie xD a tam słyszałam ich kłótnię. Mathilda mówiła o nim tak jakby on był jej osobistą rzeczą. Zdenerwowałam się przez jej zachowanie aż.. W sumie to nie pamiętam co się wtedy stało ale wiem,że mnie Mathilda znalazła i chciała zaczarować :OO to było baaardzo straszne! W ostatniej chwili uratowała mnie Kusi.
Kolejne opowiadanie już wkrótce! Zapraszam do obserwacji ;3 Komentujcie i dawajcie pomysły na historie, których doświadczyła Grachi i pamiętajcie Część Opowiadania To Odcinek :* Miłego dnia ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz